Takimi placuszkami pierwszy raz poczęstowała mnie moja Teściowa. Dlaczego kopytkowe? Dlatego, że ciasto na te placuszki robi się tak samo jak na kopytka:)
W środku mięciutkie, na zewnątrz chrupiące. Pyszne. Moje dzieciaki je uwielbiają, zwłaszcza w towarzystwie ketchupu. Robimy je na śniadanie lub kolację, jeśli zostanie nam ziemniaków z obiadu. Polecam spróbować, bo robi się je szybciutko :)
Składniki:
- 1 kg ugotowanych ziemniaków
- 1 jajko
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- sól
- mąka do podsypywania
- olej do smażenia
Ziemniaki przeciskamy przez praskę lub mielimy w maszynce do mielenia mięsa. Do ziemniaków dodajemy jajko, mąkę i szczyptę soli. Wyrabiamy szybko masę jak na kopytka. Dzielimy na kilka części. Stolnice posypujemy mąką i rozwałkowujemy kawałek ciasta na grubość 3-4 mm.
Rozwałkowany placek kroimy w paski, a następnie w romby. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy placki na złoto z obu stron.
Rozwałkowany placek kroimy w paski, a następnie w romby. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy placki na złoto z obu stron.

fajne!
OdpowiedzUsuńJa je uwielbiam, muszę znów zrobić
OdpowiedzUsuń